Calominal
Just another WordPress site

Przypadek nr 24. Schizophrenia paranoides

Posted in Uncategorized  by admin
July 12th, 2016

Przypadek nr 24. Schizophrenia paranoides infantilis. J. H., ur. 21. I. 1949 r., obciążenia dziedzicznego nie stwierdzono. Wychowywał się w warunkach dobrych, był zawsze “nerwowy”, krzyczał np. godzinami w dzień lub w nocy jakby go co bolało, lekarze nic nie znajdowali. Był towarzyski, opiekował się swoim młodszym bratem. Umysłowo rozwijał się bardzo dobrze. W lutym 1956 r. namówił brata do ucieczki z przedszkola .Wyjaśnił, że wychowawczyni chciała zabić brata. Zaczął coraz częściej mówić o śmierci, o trumnach, bez powodu płakał. W kwietniu 1956 r. poja- wiły się omamy słuchowe, w nocy twierdził, że przez ścianę słyszy jak kolega kradnie wycieraczkę sprzed drzwi. Stal się nieposłuszny, zaczął kopać domowników, w nocy nie sypiał, czasem śmiał się bez powodu, mówił do siebie niedorzecznie, otoczeniu wydawało się, że komuś odpowiada, że coś słyszy. Często uciekał z domu: Czasem nie chciał jeść, twierdził że pokarm jest zatruty, stal się lękliwy, zauważono też, że bywał jakby podniecony płciowo. Od kwietnia 1956 r. leczył się w Głównej Przy- chodni Zdrowia Psychicznego w Warszawie, otrzymywał insulinę subkomatyczną i largaktyl w ilości 25-100 mg na dobę. Uzyskiwano przemijającą poprawę. Od 9. X. 1956 r. do 3. I. 1957 r. przebywał. w szpitalu w Pruszkowie, gdzie stwier- dzono schizofrenię paranoidalną. Dziecko wykazywało tu nadmierną ruchliwość, nie zwracało uwagi na otoczenie, w czasie badania ruszało wszystko na biurku, kreśliło sobie jakieś. znaczki, wypluwało łupinki słonecznika na podłogę, kontaktu z dzieckiem nie udało się nawiązać. Stwierdzono autyzm i negatywizm, chłopiec mówił do sie- bie, wymyślał innym dzieciom, czasem był agresywny. Przechodził. tu insulinoterapię zapaściową (19 snów), rodzice zabrali dziecko przed ukończeniem leczenia i umieścili je dnia 7. I. 1957 r. w Oddziale Psychiatrit Dziecięcej Kliniki Chorób Psychlcznych AMG. Po przyjęciu zachowywał się nieposłusznie, biegał po sali, uciekał, gdy ktoś się do niego zbliżał, nie odpowiadał na pytania. Po kilku godzinach uspokoił się, spełniał niektóre proste polecenia, na pytania odpowiadał “tak” lub “nie”, posiłki przyjmował w małej ilości, kontaktu z otoczeniem nie nawiązywał. W czasie bada- nia rozgląda się na wszystkie strony, lecz nie widać, aby się czymkolwiek intere- sował. Czasem wykonuje szybkie ruchy głową i rękami, przypominające tiki. Na polecenie siada, na pytanie jak się nazywa, mówi cicho nazwisko i opuszcza głowę, potem na żadne pytania nie odpowiada, przy badaniu somatycznym nie spełnia po- leceń. Czasem bez powodu śmieje się. Kontaktu uczuciowego nie nawiązuje. Zacho- wuje się dziwacznie, szepce coś do siebie, wypowiada pojedyncze wyrazy bez związku. Badania dodatkowe zmian chorobowych nie ujawniły. [patrz też: , Balsam Johnson, stomatologia Kraków, gabinet kosmetyczny ]

Tags: , ,

Komantarze do artykulu sa obecnie zamkniete, popros administratora strony o ich otwarcie jesli chcesz wziasc udzial w dyskusji pod artykulem. Kontakt do administracji w zakladce kontakt.(Mozliwe jest rowniez przeslanie propozycji tematow ktore mozemy uwzglednic w nastepnych naszych artykulach, bedziemy wdzieczni za wasze cenne sugestie i postaramy sie je wykorzystac przy kolejnych wpisach.)